Przemijanie czyli urodzinowe rozkminki

Przemijanie czyli urodzinowe rozkminki

Dziś wigilia moich urodzin…

Tysiąc myśli kłębi się w głowie…
W optymistycznym wariancie połowę życia mam za sobą… Być może będzie mi dane jeszcze 43 lata przeżyć.

Co zrobiłam do tej pory? Gdzie jestem? Jak się czuję?
Jak wygląda moje życie? Czy mam to czego pragnę?
Co straciłam? Co zyskałam…
Czego żałuję? Co zrobiłabym inaczej?
Czy jestem we właściwym miejscu i czasie?
A może to nie moja bajka…
Jak wykorzystam pozostałe mi dni?
Czy mam tę moc? Czy mam tę siłę?
A może wciąż jestem krucha jak chińska porcelana?
Co mogę zrobić jeszcze?
Czym zaskoczy mnie życie?

Wracam do tego co było…
Wybiegam w przyszłość…
Zatracam teraźniejszość…

Nostalgia… Tęsknota… Strach… Nadzieja… Zaduma…
Tysiące myśli kąpie się w moich emocjach…

Kilka dni temu usłyszałam zdanie:
„Przeszłość może być jak czarna dziura, jak znajdziesz się za blisko, bardzo prawdopodobne, że cię wciągnie.”

Nie chcę tego. Wiem, że to nie jest dla mnie, ale…
Dziś wyjątkowo pozwolę sobie na te wycieczki w czasie…
A jutro… A jutro postaram się być tu i teraz…
Bo tylko na to mam wpływ.