Czy „odcinanie pępowiny” musi tak boleć?

Czy „odcinanie pępowiny” musi tak boleć?

Dziś mam ciężki dzień. Odcinam pępowinę. Mój syn wyprowadza się z domu. Próbowałam płakać ukradkiem, ale nie dałam rady. Łzy jak grochy sypią się po twarzy cały czas.

Nie sądziłam, że to będzie tak trudne… Nie przypuszczałam, że ten rok będzie taki ciężki… Jestem w 9 numerologicznym roku – zamykam swoje sprawy… Nie sądziłam, że zamknę również ten rozdział. Myślałam, że skończy się tylko na zmianie pracy…

Wracają wspomnienia. Pojawia się strach jak to teraz będzie. Jak ja sobie poradzę… O syna się nie martwię. Wiem, że świetnie da sobie radę.

Już nikt mi nie będzie grał na gitarze, zamilknie muzyka. Już nie usłyszę: Mamo, co mam jeszcze zrobić, w czym Ci pomóc? Już nie będzie przytulaków na zawołanie… Już nie usłyszę: mamooooo… Ucichnie też ciągle stukot klawiatury…

Pokój pustoszeje… Szafka za szafką… Podłoga pusta… Jeszcze dziś ostatnie podrygi… Ostatnia noc…

Jego przeprowadzka rzuca zupełnie inne światło na naszą relację… Widzę, jak mocno mu matkowałam, a on chciał już być samodzielny… Chciałam pomóc za wszelką cenę, on grzecznie się buntuje, że sam… Usłyszałam. Odpuściłam. Dałam mu przestrzeń…

Moja głowa niczym wulkan w czasie erupcji, wyrzuca raz za razem… Czy byłam dobrą mamą? Czy miał szczęśliwe dzieciństwo? Czy czasami nie ucieka? Czy się cieszy, że odetchnie? Czy… Jak ja to zniosę?!

Będzie nas dzieliło zaledwie kilka kilometrów, a ja mam wrażenie, że to koniec świata… Przeżyję… Boję się jak to teraz będzie… Jak często będę go widywała…

Mimo, że w sercu moim wyrwa, jestem z niego bardzo dumna. Co sobie postanowi to osiąga. Konsekwentnie dąży do celu. Mimo swoich 22 lat postanowił być już samodzielnym, co w dzisiejszych czasach jest coraz mniej popularne…

Kocham go całym moim bosko nieidealnym serduchem. Będę go wspierała jak potrafię. Będę się starała, by to było wsparcie jakiego on oczekuje, a nie jakie ja myśle, że on chce…

Nic, dziś jeszcze poryczę. Pewnie jutro też… I może pojutrze… Łzy to nic złego. Oczyszczają. A potem postaram się być najlepszą mamą na odległość.